Z pośród ogromu wiadomości i historii, które nas zalewają, staram się zawsze wydobyć takie, które pasują do mnie. W ogóle uwielbiam biografie w książkach i filmach o ludziach, którzy dokonali wielkich i pięknych rzeczy. Są one dla mnie bardzo pokrzepiające i motywujące.
Najpiękniejsze są te historie, które opisują podążanie za marzeniami, od zwykłego szarego życia, do uwolnienia się od zmartwień.
Choć często marzenia takie wydają się odległe, a ich spełnienie nierealne to niektórym się udaje. Kolejnym przykładem jest Brendon Grimshaw.


Taką właśnie drogą pokierował się 1962 roku, 40 letni wówczas angielski dziennikarz. Sprzedał wszystko i zainwestował w zakup małej bezludnej wyspy „Moyenne” na Seszelach. Chciał spełnić swoje wielkie marzenie i tym sposobem zmienił całe swoje życie.

Po osiedleniu się na wyspie Brendon Grimshaw zatrudnił do pomocy okolicznego mieszkańca – Rene Lafortena i wspólnymi siłami rozpoczęli przebudowę wyspy.

Przez niespełna 40 lat obydwaj panowie zasadzili własnymi rękami ponad 16 000 drzew i zbudowali nowe szlaki o łącznej długości 5 kilometrów. Ponadto udało im się sprowadzić na wyspę ponad 2000 gatunków ptaków oraz stworzyli warunki życiowe dla 100 żółwi olbrzymich, którym groziło wyginięcie.

Kilka lat temu, książę Arabii Saudyjskiej dowiedziawszy się o Moyenne, zaproponował Brendanowi 50 milionów dolarów za odsprzedaż wyspy. Ten jednak odmówił, gdyż w jego zamyśle wyspa miała pozostać rezerwatem, a nie przemienić się w kolejny ośrodek wypoczynkowy.

Dzięki tym niemałym wysiłkom i poświeceniom, na wcześniej bezludnej wyspie znajduje się aktualnie 2/3 całej fauny Seszeli. Opuszczony kawałek ziemi przemieniony został w prawdziwy raj!

W swoje starania włożyli tak mnóstwo pracy i wysiłku, że w 2008 roku wyspa stała się oficjalnym parkiem narodowym. Tym samym anglik spełnił swoje marzenie.

W 2009 roku pomocnik i współtworzyciel wyspy – Rene Laforten zmarł, a Brendon pozostał sam na wyspie opiekując się całą naturą, w którą włożyli tyle pracy.
3 lipca 2012 roku również Brendon Grimshaw zmarł na swojej wyspie. W tym samym też roku nakręcono o nim i o wyspie film.

Brendon Grimshaw

Brendon Grimshaw

Źródło: dobrewiadomosci.net.pl